Druga część serii zwróci uwagę na zjawisko wojny narkotykowej w Meksyku, jakie ona niesie konsekwencje zarówno dla samego Meksyku, jak i państw w regionie, w szczególności Stanów Zjednoczonych.
Przyczyny wybuchu wojny narkotykowej w Meksyku
Wraz z aresztowaniem Miguela Felixa Gallardo, sytuacja meksykańskich karteli narkotykowych zmieniła się diametralnie. Zaczęło powoli zmieniać się również podejście władz do problemów, jakie generują kartele narkotykowe. Ten stan rzeczy, finalnie doprowadził do wybuchu wojny narkotykowej w Meksyku w 2008 roku. Jednakże, aby w pełni zrozumieć jak doszło do przeorientowania meksykańskiej polityki wobec karteli, należy przeanalizować najważniejsze czynniki, które do tego doprowadziły.
Aresztowanie Miguela ukazało opinii publicznej prawdziwą skalę korupcji, nadużyć władzy oraz jaki był faktyczny udział partii PRI w przestępczym procederze związanym z kartelami narkotykowymi. Pierwszych przyczyn wybuchu wojen narkotykowych w Meksyku należy szukać w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku oraz zmian na arenie politycznej, do których doszło na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwudziestego wieku. Warto nadmienić tutaj takie wydarzenia jak:
- rozpad imperium narkotykowego stworzonego przez Miguela Felixa Gallardo,
- nacisk mediów na władzę w celu ujawnienia afer policyjnych związanych z przestępczością narkotykową,
- zanik form kontaktu pomiędzy Miguelem Felixem Galardo, w związku z przeniesieniem go do więzienia o zaostrzonym rygorze, a jego dawnymi podwładnymi, co skutkowało zakończeniem jakiejkolwiek koordynacji działań karteli,
- przejście części byłych członków sił specjalnych na stronę karteli narkotykowych,
- przegranie wyborów przez partię PRI w 2000 roku na rzecz opozycji pod przewodnictwem Vicente Fox Quasedy.
Wszystkie te elementy, w dużym stopniu przyczyniły się do tego, co miało dopiero nadejść.
Warto jednak nadmienić o jednym ważnym wydarzeniu, często pomijanym przez środowiska naukowe, który zapowiadał to czym faktycznie będzie wojna narkotykowa. Chodzi tutaj o wydarzenia z Nuevo Laredo z 2004 roku. Jest to małe miasteczko blisko granicy z Stanami Zjednoczonymi. Doszło tam do potyczek między policją a kartelami narkotykowymi. Właśnie w tym mieście, kartele jak i służby zaczęły stosować metody, które na zawsze zostały wpisane do charakterystyki wojny narkotykowej, takie jak:
- niezapowiedziane i brutalne ataki na policję,
- wykorzystywanie formacji podobnych do wojska,
- porwania.
Aby zakończyć ten rozlew krwi, aktualny prezydent Fox ogłosił rozpoczęcie operacji Operacion Mexico Seguro, czyli „Bezpieczny Meksyk”. W akcji wzięło udział 700 żołnierzy oraz policjantów. Z miasteczka Nuevo Laredo, które było swoistym placem doświadczalnym dla służb w późniejszych działaniach, operacja ta została poszerzona na obszar całego Meksyku.
Wybuch wojny narkotykowej
Najważniejszym momentem, który rozpoczął wojnę narkotykową w Meksyku na dobre, była decyzja podjęta przez nowego prezydenta, również z ramienia partii PAN, Feliepe Calderona o wypowiedzeniu wojny kartelom narkotykowym. Wielu badaczy twierdzi jednogłośnie, że Calderon wypowiedział wojnę kartelom narkotykowym, aby ugruntować swoją pozycję jako prezydenta. Pragnął tego, aby jego prezydentura została zapamiętana, a nie aby przeminęła w cieniu dokonań jego poprzednika.
Aby legitymizować swoją władzę, Calderon potrzebował wroga, który zarazem będzie również wrogiem dla wszystkich meksykanów. Tym wrogiem okazały się oczywiście meksykańskie kartele narkotykowe. Od 2006 roku, przez kolejne cztery lata, wojna narkotykowa zaczęła zbierać krwawe żniwo. Dane udostępnione przez Departament Bezpieczeństwa Publicznego Meksyku, podają liczbę 34 tysięcy ofiar śmiertelnych starć wojska i służb z kartelami.
Zatrważająca jest też liczba ofiar wśród funkcjonariuszy publicznych. Jak podaje sekretarz bezpieczeństwa publicznego Meksyku Genera Garcia Luna, od 2006 roku, przez okres pierwszych czterech lat zmagań z kartelami, zostało zamordowanych ponad trzy tysiące urzędników, wliczając w to ponad dwa tysiące policjantów, dwustu żołnierzy, burmistrzów, szefa legislatury państwowej, czy nawet kandydata na gubernatora.
Analizując te dane, można dojść do wniosku, iż jest to bardzo krwawy konflikt, w którym to nikt nie jest bezpieczny, zarówno ze strony karteli, jak i przedstawicieli władz. Można wręcz stwierdzić, iż taka brutalność, może być porównana wraz z innymi nie sławnymi grupami przestępczymi na świecie jak na przykład Irlandzka Armia Republikańska, ETA, czy Hamas.
Implikacje wojny narkotykowej dla Meksyku
Decyzja o użyciu wojska w celu pomocy policji w zwalczaniu przemocy, jaka była eskalowana przez kartele narkotykowe, miała przynieść stabilizację oraz spadek przestępczości. Polecenie prezydenta Calderona, jak okazało się z biegiem czasu, przyniosła całkowicie inny efekt od oczekiwanego. Doprowadziło to między innymi do:
- ogromnego wzrostu fali przemocy,
- obnażenia meksykańskiego modelu bezpieczeństwa państwa.
W tym miejscu warto bardziej pochylić się nad tym drugim zagadnieniem, czyli jak faktycznie rozkaz Calderona o użyciu wojska, obnażył zdolność Meksyku do radzenia sobie z problemami związanymi z bezpieczeństwem. Niewydolności państwa meksykańskiego należy doszukiwać się w kilku obszarach, a w szczególności w braku skuteczności wymiaru sprawiedliwości, jak i niewystarczających działań policji. W znacznej mierze oczywiście kartele narkotykowe wpływają na pogłębienie dysfunkcji organów państwowych. Jak twierdzi Karol Derwich, występowanie karteli narkotykowych, zarazem skutkuje pogłębianiem się problemów, z drugiej strony są ich przyczyną. Meksykańskie organizacje przestępcze są oczywistym skutkiem degradacji meksykańskiego systemu bezpieczeństwa, z tego powodu, iż rozwinęły się na tak ogromną skalę, że system którego zadaniem było zwalczanie tych organizacji, stał się niewydolny oraz nie jest w stanie sprostać tak dużej liczbie karteli. Są też przyczyną tego stanu rzeczy, poprzez ich ogromne wpływy oraz finanse, wypracowane w ciągu długich lat funkcjonowania w Meksyku.
Implikacje wojny narkotykowej dla USA
To, że wojna narkotykowa w Meksyku odbija się na bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych, świadczą wszystkie strategie bezpieczeństwa USA oraz inicjatywy, których celem było stworzenie odpowiedniego mechanizmu obrony przed działalnością karteli narkotykowych.
Wojna narkotykowa tocząca się w Meksyku nie spowodowała spadku dostaw narkotyków na terytorium USA, zmieniają się tylko kartele narkotykowe, które te narkotyki dostarczają. Taki stan rzeczy odbija się w Stanach Zjednoczonych na jeden z elementów bezpieczeństwa narodowego, a mianowicie na bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. Jak wynika z danych DEA, wraz z wystąpieniem wojny narkotykowej w Meksyku, w USA wzrosła liczba osób, które zmarły z przedawkowania narkotyków lub w wyniku użycia broni.
Raporty DEA jasno wskazują również na fakt, że meksykańskie międzynarodowe kartele narkotykowe (TCO), które zostały poważnie uzbrojone poprzez toczącą się wojnę narkotykową, stanowią największe zagrożenie narkotykowe dla bezpieczeństwa narodowego USA. Meksykańskie organizacje handlują wieloma narkotykami, w tym heroiną, metamfetaminą, kokainą i marihuaną na terenie całych Stanów Zjednoczonych, wykorzystując ustalone trasy transportu i sieci dystrybucji. Kontrolują przemyt narkotyków przez południową granicę Stanów Zjednoczonych i dążą do zwiększenia swojego udziału w amerykańskim rynku nielegalnych narkotyków, zwłaszcza na rynkach heroinowych. Ogromnym problemem, jakim generują meksykańskie kartele, jest to, że ściśle współpracują z Amerykańskimi gangami ulicznymi i handlarzami narkotyków, zaopatrując ich w broń i towar. Taka współpraca ułatwia amerykańskim gangom utrzymanie się na rynku nielegalnych substancji, gdyż meksykańskie kartele zapewniają im również ochronę.
Należy jednak zaznaczyć, iż wiadome jest, że meksykańskie kartele narkotykowe są obecne na terytorium całych Stanów Zjednoczonych. Mają tam wyznaczone własne strefy wpływów, z tego też faktu przeważnie nie dochodzi do walk pomiędzy tymi grupami w USA. Jak wynika z raportów DEA, kartele na terytorium USA powstrzymują się od prowadzenia regularnych walk, celem niewykrycia przez służby amerykańskie. Zdarzają się jednak wszelakiego rodzaju incydenty, które dotyczą spotkań przemytników podległych pod dwa różne kartele.
Jak wspomniałem , incydenty związane z działalnością meksykańskich karteli w USA są rzadkością, lecz w momencie rozpoczęcia się wojny narkotykowej w Meksyku, takie zdarzenia w USA jak pobicia, morderstwa, porwania w szczególności w stanach południowych się zwiększyły. Taki stan rzeczy wynika z kilku czynników. Jednym z elementów są klienci karteli, którzy nie uiszczają opłat dla karteli za towar, stają się ofiarami porwań dla okupu, bądź są torturowani. Drugimi najczęściej wymienianymi przykładami są sami członkowie karteli, którzy starając się uniezależnić od wpływów organizacji, poprzez niepłacenie pieniędzy, bądź przez nie dostarczanie towaru, często są mordowani na ulicach amerykańskich miast.
Meksykańska wojna z kartelami narkotykowymi odbija się na bezpieczeństwo narodowe USA również masową nielegalną emigracją do tego kraju. Odbija się to głównie na destabilizacji ładu publicznego, ulegają drastycznym zmianom struktury demograficzne, a co najważniejsze dochodzi do ochłodzenia stosunków dyplomatycznych pomiędzy państwami, ze względu na ten kryzys migracyjny.
Podsumowanie
Wojna narkotykowa w Meksyku jest bardzo ciekawym przypadkiem degradacji systemu bezpieczeństwa oraz idealnym miejscem dla badań, jakie działania powinny podejmować państwa aby uchronić się przed podobnym zjawiskiem. Działalność karteli, które chcą utrzymać swoją pozycję w zaistniałej sytuacji doprowadza ciągle do eskalacji brutalności. Aby zatrzymać ten rozlew krwi, koniecznym jest zwiększenie współpracy międzynarodowej w wypracowaniu nowych metod zwalczania karteli narkotykowych, jak również uświadamianie społeczeństwa o szkodliwości narkotyków, gdyż ich zażywanie przez społeczeństwo, tylko napędza machinę finansową karteli narkotykowych.
Bibliografia:
M. Szotek, Wojny narkotykowe a współpraca meksykańsko-amerykańska w zwalczaniu handlu narkotykami,
K. Derwich, Dysfunkcyjność państwa meksykańskiego w zakresie bezpieczeństwa publicznego,
M. Stefanowski, „W świecie Malverde”- 15 rok wojny narkotykowej w Meksyku,
G. Kuczyński, Kartele narkotykowe w Meksyku. Jest ich coraz więcej, są coraz brutalniejsze,