Policyjne puzzle, czyli o pracy profilera

Praca profilera cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Motyw tego zawodu pojawiał się w wielu filmach, serialach i książkach, jak niezastąpiony Sherlock Holmes (warto zaznaczyć, że w czasach, gdy słynny detektyw Conan Doyle’a debiutował na półkach, w żadnym miejscu na świecie nie było nawet mowy o zawodzie profilera), Milczenie owiec, Criminal Minds czy Mindhunter, które ogromnie przyczyniły się do wzrostu popularności tej profesji. Czytaj dalej Policyjne puzzle, czyli o pracy profilera

Katastrofa w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej

26 kwietnia 1986 roku około godziny 01:23 czasu kijowskiego doszło do największej katastrofy energetyki jądrowej w historii. Jak się później okazało — spowodowanej przez człowieka. W czwartym reaktorze elektrowni jądrowej w Czarnobylu został bowiem przeprowadzony nieprawidłowy test bezpieczeństwa. Reperkusje tego wydarzenia wielu odczuwa do dziś. Czytaj dalej Katastrofa w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej

Wiesz, czym oddychasz?

Polska jest jednym z liderów, jeśli chodzi o najbardziej zanieczyszczone powietrze w miastach Europy. Smog jest z nami nie od dziś, a najgorszy okres w zasadzie mamy już za sobą. Na początku lat 90. mieliśmy większy problem z czystością powietrza, jednak nie byliśmy tego świadomi. Przyczyną była głównie ówczesna technologia — brak katalizatorów w samochodach czy filtrów w przemyśle, ogrzewanie budynków złej jakości paliwami itd. Nie oznacza to jednak, że nie mamy się teraz czym przejmować, ponieważ na tle Europy wypadamy fatalnie i powoli zaczyna do nas docierać, że pora coś zmienić. Czytaj dalej Wiesz, czym oddychasz?

Dostęp do broni palnej. Śmiertelne żniwa amerykańskiego hobby

Stany Zjednoczone mają ogromny problem z używaniem broni palnej, o czym raz na jakiś czas przypomina kilka lub kilkadziesiąt ofiar strzelaniny w miejscu publicznym. Kiedy po raz czternasty Barack Obama składał kondolencje rodzinom ofiar masowych strzelanin, nazwał to w mediach „smutną rutyną” swojej pracy. Mimo przytłaczających statystyk i kolosalnej liczbie ofiar, w USA wcale nie ogranicza się dostępu do broni, a sama debata nad zmianą prawa jest tłumiona przez stowarzyszenia reprezentujące wielomiliardową branżę handlu bronią i miliony osób, dla których broń jest pasją. Pytanie nasuwa się samo — czy istnieje jakakolwiek szansa, aby ograniczyć liczbę masowych strzelanin USA? Czytaj dalej Dostęp do broni palnej. Śmiertelne żniwa amerykańskiego hobby

Jeszcze dziecko czy już dorosły? Granice wiekowe orzekania kary

W powszechnym wyobrażeniu osobą małoletnią jest osoba niepełnoletnia, taka, która nie ma jeszcze skończonych 18 lat. Jak określa art. 10 § 1 i § 2 Kodeksu cywilnego, pełnoletni to osoba mająca ukończone 18 lat lub taka, która przed tym wiekiem zawarła związek małżeński — w takim wypadku nie traci ona pełnoletności nawet po unieważnieniu małżeństwa. Innymi powszechnie używanymi określeniami (także na co dzień) są młodociani, niepełnoletni, nieletni. O ile w potocznym rozumieniu rozróżnianie niektórych z tych pojęć nie ma dla nas większego znaczenia, o tyle w świetle prawa jest to kwestia niesamowicie istotna, wręcz fundamentalna. Czytaj dalej Jeszcze dziecko czy już dorosły? Granice wiekowe orzekania kary

Kokainowy król czy kolumbijski Robin Hood? [CZĘŚĆ II]

Krótko opisane w moim poprzednim artykule życie barona narkotykowego prowadzi do kilku wniosków. Po pierwsze, Pablo Escobar osiągnął postawiony sobie w młodości cel i w wieku 25 lat miał już więcej niż milion pesos na koncie. Po drugie, zawsze miał otwarte serce dla biednych, zwłaszcza dla mieszkańców Medellín, gdzie fundował boiska dla dzieci, szkoły i przedszkola, dawał ludziom pracę, biednym rozdawał pieniądze, a w 1986 roku wybudował dla bezdomnych około 500 domów. Po trzecie, jego majątek był tak wielki, że on sam nie wiedział, ile pieniędzy posiada. Był jednym z najbogatszych ludzi na świecie, a w samym tylko Medellín miał 19 rezydencji. Przyjrzyjmy się bliżej dwóm najważniejszym należącym do Escobara posiadłościom, które zapisały się w kartach historii. Czytaj dalej Kokainowy król czy kolumbijski Robin Hood? [CZĘŚĆ II]