Źródła wrogości na linii Iran-Zachód cz. 2

Iran, częściowo odizolowany i niezdolny do bezpośredniej konfrontacji z USA, zbudował sieć wpływów, która odgrywa kluczową rolę w jego strategii. Tworzą ją Hezbollah w Libanie, Hamas w Palestynie, Huti w Jemenie, Siły Mobilizacji Ludowej w Iraku oraz do 2024 roku Syria pod rządami Baszara Al-Asada. Łączą je wspólne cele, czyli wyeliminowanie amerykańskiej obecności i wpływów z Bliskiego Wschodu oraz zniszczenie Państwa Izrael i wsparcie dla palestyńskiego ruchu oporu. Iran zapewnia wsparcie swoim sojusznikom za pośrednictwem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a sam wykorzystuje oś w swojej doktrynie obronnej, aby zapobiec bezpośredniej konfrontacji i powiększyć swoje wpływy w regionie. Ponadto sieć wpływu służy Iranowi do obejścia międzynarodowych sankcji, które są dotkliwe dla gospodarki i destabilizują sytuację wewnętrzną państwa. Czytaj dalej Źródła wrogości na linii Iran-Zachód cz. 2

Sacrum na linii ognia: religijny wymiar konfliktu Izraela ze światem Muzułmańskim 

We współczesnych analizach sytuacji geopolitycznej Bliskiego Wschodu część przewodnią stanowią ujęcia materialne. Zasoby naturalne, ukształtowanie terenu, szlaki handlowe czy potencjał militarny  to tylko niektóre z najczęściej uwzględnianych czynników analitycznych. Badacze wskazują jednak, że w kontekście tego konkretnego regionu, stawianie wyłącznie na czyste, realistyczne podejście mija się z celem i pozostawia wyraźną lukę. Czynnikiem równie istotnym – a niekiedy nawet ważniejszym z uwagi na głęboko zakorzenione poczucie tożsamości – jest instrumentalizacja religii i jej wykorzystanie do podparcia swojej doktryny politycznej, propagandowej i kulturowej. Czytaj dalej Sacrum na linii ognia: religijny wymiar konfliktu Izraela ze światem Muzułmańskim 

Źródła wrogości na linii Iran – Zachód cz.1

Podłoże wrogości, utrzymującej się w relacji Iranu z Zachodem, sięga XIX wieku, kiedy Iran stał się przedmiotem rywalizacji kolonialnej między Imperium Rosyjskim a Wielką Brytanią. Wieloletnia i uciążliwa ingerencja ze strony obcych mocarstw osłabiła państwo perskie, czyniąc je łatwym celem dla wpływów zagranicznych i niestabilnych rządów. Odzyskanie pełnej kontroli nad granicami, surowcami i systemem politycznym stało się wówczas nadrzędnym celem Persji. Kolejne interwencje umacniały to przekonanie i utrwalały antyzachodnie nastroje. Wraz z II wojną światową do Brytyjczyków i Sowietów dołączyły Stany Zjednoczone, które zdominowały Iran na niespotykaną wcześniej skalę. Następnie okres zimnej wojny i zamach stanu z 1953 roku, obalający premiera Mohammada Mossadegha, ugruntowały w Iranie przekonanie, że USA nie tylko stanowią zagrożenie dla państwa, ale w swojej polityce traktują Iran wyłącznie jako środek do realizacji własnych interesów. Punktem zwrotnym stała się Rewolucja Islamska z 1979 roku, która drastycznie zmieniła kierunek polityki zagranicznej Teheranu i uwolniła go spod obcych wpływów. Stany Zjednoczone były zmuszone obrać nowy kurs w stosunkach z Iranem, jednak po kryzysie zakładników oba państwa zerwały stosunki dyplomatyczne i do dziś nie udało im się ich odbudować. Dowodzi temu konflikt rozpoczęty 28 lutego 2026 roku- bezpośrednia konsekwencja wieloletniej wrogości, która od dekad determinuje ich wzajemne relacje. Czytaj dalej Źródła wrogości na linii Iran – Zachód cz.1

Sojusz Półksiężyca: nowa potęga obronna na Wschodzie?

Sytuacja geopolityczna Bliskiego Wschodu i Azji Południowej w obecnych czasach przechodzi gruntowne przetasowania – najsilniejsze od czasów „Zimnej Wojny”. Przez ostatnie dekady głównym i najbardziej stabilizującym ten rejon świata czynnikiem było zaangażowanie, a co za tym idzie, dominacja militarna i technologiczna Stanów Zjednoczonych. Parasol ochronny, jaki Amerykanie otworzyli nad państwami Zatoki Perskiej, wydawał się gwarantem bezpieczeństwa, dzięki czemu Waszyngton mógł swobodnie dyktować jak jego architektura i reguły gry będą wyglądały. Jednakże ostatnie lata, a przede wszystkim wydarzenia z tego roku, przyniosły głęboki spadek zaufania do tradycyjnych form sojuszy. Z jednej strony obserwować możemy coraz bardziej nieprzewidywalną politykę międzynarodową prezydenta Donalda Trumpa i jego administracji oraz przeniesienie nacisku strategicznego Białego Domu na region Indopacyfiku i rywalizację z Chinami. Równocześnie widzimy agresywne i bezkompromisowe decyzje sąsiadów, przede wszystkim działania Izraela i USA i ich wspólnie przeprowadzoną operację „Epic Fury”, ale także działania odwetowe i aspiracje Iranu. Dla państw regionu stało się więc jasne, że poleganie na jednym ośrodku bezpieczeństwa niesie za sobą zbyt duże konsekwencje i niebezpieczeństwo. Dlatego powstała świeża inicjatywa, 7 sierpnia 2026 roku w „kolebce islamu”, Mekce, przedstawiciele władz Turcji, Arabii Saudyjskiej i Pakistanu podpisali trójstronny pakt obronny. Głównym zapisem porozumienia jest klauzula wzajemnej obrony oparta na zasadzie, że „atak zbrojny na jednego z sygnatariuszy będzie traktowany jako atak na wszystkich”. Ze względu na podobieństwo do zapisu art. 5 NATO, nowy sojusz przyjął w przestrzeni publicznej nazwę „Muzułmańskie NATO”. To przemyślana konstrukcja, która ma potencjał na trwałą zmianę układu sił na świecie. Czytaj dalej Sojusz Półksiężyca: nowa potęga obronna na Wschodzie?