Francja jako ekspert suwerenności
We francuskiej optyce geopolitycznej Ukraina wydawała się nieuchwytna, a jeśli zauważona, to zawsze w cieniu Rosji lub ZSRR. Paradoksalne jest to, że nie pojawiła się w obrębie francuskich interesów ani w 2014 roku, ani w 2022 roku — one zawsze były obecne, ale nie jako część francuskiego kręgu zainteresowań, lecz raczej jako elementy pożądanej, przypuszczalnej przyszłej architektury bezpieczeństwa Europy. Co więcej, przywiązanie Francji do suwerenności oznaczało, że sprawy ukraińskie były postrzegane jako wewnętrzna sprawa ZSRR. Ponadto, przez dekady francuskie podejście było niejednoznaczne i bardzo zróżnicowane; zależało od aktualnego prezydenta. Ogólny zarys polityki zagranicznej Francji został skonceptualizowany przez Charles’a de Gaulle’a, którego główną ambicją była Grandeur de la France — ustanowienie Francji jako supermocarstwa obok USA i ZSRR, ale nie tylko jako trzeciego, posiadającego status obserwatora. Dlatego Francja pod jego rządami oraz jego następcami starała się balansować między dwoma supermocarstwami. Sytuacja ta była wspierana przez fakt, że „Francja nie miała długotrwałych konfliktów ani sprzecznych interesów z ZSRR” (czego nie można powiedzieć o USA, np. w kontekście kryzysu sueskiego), a upadek ZSRR nie był jeszcze w zasięgu wzroku — można było jedynie marzyć o jego demokratyzacji. Powyższy punkt widzenia był następnie podtrzymywany przez Valéry’ego Giscard’a d’Estainga, François’a Mitterranda, Jacques’a Chiraca i Nicolasa Sarkozy’ego. I wydawało się, że upadek ZSRR był nie tylko dla Putina największą geopolityczną tragedią XX wieku. Czytaj dalej Francja jako ekspert suwerenności