Sojusz Półksiężyca: nowa potęga obronna na Wschodzie?

Sytuacja geopolityczna Bliskiego Wschodu i Azji Południowej w obecnych czasach przechodzi gruntowne przetasowania – najsilniejsze od czasów „Zimnej Wojny”. Przez ostatnie dekady głównym i najbardziej stabilizującym ten rejon świata czynnikiem było zaangażowanie, a co za tym idzie, dominacja militarna i technologiczna Stanów Zjednoczonych. Parasol ochronny, jaki Amerykanie otworzyli nad państwami Zatoki Perskiej, wydawał się gwarantem bezpieczeństwa, dzięki czemu Waszyngton mógł swobodnie dyktować jak jego architektura i reguły gry będą wyglądały. Jednakże ostatnie lata, a przede wszystkim wydarzenia z tego roku, przyniosły głęboki spadek zaufania do tradycyjnych form sojuszy. Z jednej strony obserwować możemy coraz bardziej nieprzewidywalną politykę międzynarodową prezydenta Donalda Trumpa i jego administracji oraz przeniesienie nacisku strategicznego Białego Domu na region Indopacyfiku i rywalizację z Chinami. Równocześnie widzimy agresywne i bezkompromisowe decyzje sąsiadów, przede wszystkim działania Izraela i USA i ich wspólnie przeprowadzoną operację „Epic Fury”, ale także działania odwetowe i aspiracje Iranu. Dla państw regionu stało się więc jasne, że poleganie na jednym ośrodku bezpieczeństwa niesie za sobą zbyt duże konsekwencje i niebezpieczeństwo. Dlatego powstała świeża inicjatywa, 7 sierpnia 2026 roku w „kolebce islamu”, Mekce, przedstawiciele władz Turcji, Arabii Saudyjskiej i Pakistanu podpisali trójstronny pakt obronny. Głównym zapisem porozumienia jest klauzula wzajemnej obrony oparta na zasadzie, że „atak zbrojny na jednego z sygnatariuszy będzie traktowany jako atak na wszystkich”. Ze względu na podobieństwo do zapisu art. 5 NATO, nowy sojusz przyjął w przestrzeni publicznej nazwę „Muzułmańskie NATO”. To przemyślana konstrukcja, która ma potencjał na trwałą zmianę układu sił na świecie. Czytaj dalej Sojusz Półksiężyca: nowa potęga obronna na Wschodzie?