W październiku 1990 roku na terenie Iraku miała miejsce jedna z ważniejszych operacji wywiadowczych polskiego rządu od czasów PRL. Akcja ta pozwoliła Polsce zacieśnić relacje z USA, co było ważne dla państwa, które znajdowało się w kryzysie gospodarczym oraz w okresie reform ustrojowych. W pewnym stopniu skutki Operacji Samum widoczne są do dzisiaj, choć wiadomo o niej bardzo mało.
Geneza operacji
W 1990 roku CIA stanęła przed ogromnym problemem. Po zajęciu Kuwejtu przez Irak z każdym dniem coraz bardziej pewna stawała się interwencja sił amerykańskich w Zatoce. W wyniku wybuchu kryzysu sześciu agentów CIA (Central Intelligence Agency) oraz DIA (Defense Intelligence Agency) zostało odciętych w kraju im wrogim, w którym za szpiegostwo groziła kara śmierci, jak również brutalne tortury. Znaleźli się oni w tej sytuacji, ponieważ Zachód nie zakładał, że wojska irackie zajmą Kuwejt w ciągu kilku dni, po których Saddam Husajn zamknął granice państwa. Zerwanie stosunków dyplomatycznych USA z Irakiem oraz ewakuacja ambasady uniemożliwiły ewakuację agentów poprzez przekazanie im immunitetów dyplomatycznych. Dlatego rząd USA zaczął szukać pomocy wśród swoich sojuszników, między innymi Francji oraz Wielkiej Brytanii. Kraje te odmówiły pomocy, która nadeszła z pozoru nieoczekiwanej strony. Polska, która niedawno rozpoczęła proces zmian ustrojowych, chciała poprawić relacje ze Stanami Zjednoczonymi oraz państwami zachodnimi, dlatego zgodziła się pomóc. Miała ona także możliwości nieposiadane przez inne państwa, ponieważ w Iraku znajdowało się kilkadziesiąt tysięcy polskich inżynierów oraz robotników pracujących w sektorze budowlanym.
Przebieg operacji
Dowodzenie operacją Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa powierzono pułkownikowi Gromosławowi Czempińskiemu. Czempiński wraz z kilkorgiem funkcjonariuszy wyruszył do Bagdadu w celu skontaktowania się z agentami oraz przekazania im polskich paszportów, które miały umożliwić ucieczkę. Po zlokalizowaniu agentów zostali oni zabrani do polskiego obozu budowlanego, gdzie znaleźli tymczasowe schronienie. Następnie Amerykanie próbowali nauczyć się wymowy swoich nowych imion, nazwisk i legendy, co sprawiało im problemy ze względu na język, a także ich akcent. Zdecydowano wtedy, że Amerykanie mają milczeć podczas kontaktu z Irakijczykami.
Po wielu tygodniach przygotowań grupa wyruszyła w kolumnie kilku aut na północ, w stronę granicy iracko-tureckiej, a następnie przez Turcję w stronę Polski. Agenci trafili na poważny problem, gdy podczas wyjazdu z Mosulu spotkali irackiego oficera, który płynnie posługiwał się językiem polskim. Był to wynik współpracy, która miała miejsce w latach 70. i 80., podczas której do krajów bloku wschodniego przyjeżdżały tysiące Irakijczyków w celu nauki na uczelniach wyższych. W tamtym momencie polski oficer zaczął rozmowę z oficerem, odwracając jego uwagę od reszty grupy.
Po tym incydencie zdecydowano, że trzeba jakoś uzasadnić fakt, że sześciu „Polaków” nie jest zbytnio chętnych do rozmowy. Jak podają źródła, konwój miał zatrzymać się, a jeden z polskich agentów przekazał Amerykanom butelki whisky „Johnnie Walker”, których zawartość mieli wypić. Dzięki spożyciu takiej ilości alkoholu dobrze wpisywaliby się w stereotyp wschodnioeuropejskich robotników nadużywających alkoholu, jak również wyeliminowałoby to podejrzenia związane z mową. Jednakże z uwagi na ich wyszkolenie bądź stres, pod którym się znajdowali, amerykańscy szpiedzy pozostali trzeźwi.
Okazało się, że nie było to potrzebne, gdyż podczas przekroczenia granicy iracko-tureckiej grupa agentów nie napotkała jakichkolwiek trudności. Z dostępnych informacji wynika, że reszta trasy przebiegła bez jakichkolwiek trudności.
Skutki operacji
Skutki Operacji Samum, jak jest ona znana, były bardzo ważne z dłuższej perspektywy, jeśli chodzi o Polskę. Między innymi było to zacieśnienie relacji ze Stanami Zjednoczonymi, co dało początek współpracy na wielu płaszczyznach. Efekty tej współpracy najszybciej widoczne były w dziedzinie wywiadu i wojskowości. Poza nawiązaniem współpracy między amerykańskimi a polskimi służbami wywiadowczymi, Amerykanie pomogli w tworzeniu niedawno sformowanej Jednostki Wojskowej 2305, znanej szerzej jako Grupa Reagowania Operacyjno-Manewrowego GROM. Stany Zjednoczone zobaczyły wtedy w Polsce potencjalnego sojusznika w regionie, który niedawno wyszedł z orbity wpływów Związku Radzieckiego. Polska otrzymała także korzyści gospodarcze w postaci umorzenia długu zagranicznego o wysokości 16,5 miliarda dolarów amerykańskich. Pomogło to w złagodzeniu kryzysu związanego z transformacją ustrojową.
Bibliografia:
John Pomfret- From Warsaw With Love: Polish Spies, the CIA, and the Forging of an Unlikely Alliance
https://www.johnpomfret.com/books-1-books
Georgetown Security Studies Review Volume 5, Issue 2 June 2017
https://georgetownsecuritystudiesreview.org/wp-content/uploads/2017/06/GSSR-5.2-June-2017.pdf
Artur Gruszczak- The Polish Intelligence Services Styczeń 2009
https://www.researchgate.net/publication/241032145_The_Polish_Intelligence_Services
The Washington Post, National Weekly Edition, 23–29 stycznia 1995