Częstym zarzutem pod adresem analiz polityki chińskiej i zresztą słusznie, jest występujący w nich europocentryzm. Podczas gdy zachodnia polityka, rozumiana jako połączenie europejskiej i amerykańskiej zazwyczaj wygląda niczym rozgrywka szachowa, filozofia chińska wygląda zgoła inaczej. Celem szachów jest fizyczne zniszczenie i obezwładnienie wroga, co odzwierciedla politykę siły, tak dobrze znaną nam zarówno z czasów kolonializmu jak i współczesnych amerykańskich interwencji. Liczy się działanie w krótkiej perspektywie kadencji, stąd często potrzeba znalezienia punktu kulminacyjnego, który bardzo szybko da nam pomyślne rozstrzygnięcie, jak chociażby traktat pokojowy czy obalenie reżimu. Chiny natomiast osiągają swoje cele powolnie, zajmując przestrzeń na planszy i okrążając przeciwnika niczym w rozgrywce w weiqi. W tej grze nie występuje zróżnicowanie figur, wszystkie kamienie mają taką samą wartość. Wygrywa ten, kto stopniowo i po cichu zbuduje elastyczne sieci powiązań, unikając otwartej walki.
Wymiar morski chińskiej polityki
Morski wymiar chińskiej strategii na Morzu Południowochińskim to podręcznikowy przykład przeniesienia logiki weiqi z drewnianej planszy na geopolityczną mapę. Henry Kissinger uważał, że Chiny nie dążą do wielkiej bitwy morskiej, którą można by określić mianem decydującego starcia, lecz do stworzenia sytuacji, w której amerykańska obecność w rejonie Morza Południowochińskiego stanie się zbyt ryzykowna i kosztowna. W praktyce oznacza to budowę sztucznych wysp w archipelagach Paraceli i Spratly oraz ich natychmiastową militaryzację. Jedna taka wyspa nie zmienia zbyt wiele w kwestii bezpieczeństwa Tajwanu czy bezpieczeństwa transportu. Natomiast zwiększająca się liczba podobnych lokalizacji, tworzy nieformalny parasol ochronny, który paraliżuje swobodę żeglugi państw trzecich, bez konieczności ogłaszania blokady morskiej. Przez Morze Południowochińskie i Cieśninę Malakka przepływa ponad 30% światowego handlu morskiego oraz około 80% chińskiego importu ropy. Stąd nietrudno zrozumieć ekspansję Chin w tym rejonie, w ich mniemaniu stanowi to podstawowy element polityki obronnej państwa. Pekin obawia się, że w razie konfliktu z flotą USA, mogłoby dojść do zablokowania owej strategicznej cieśniny. Stopniowe okrążanie Morza własnymi bazami ma na celu odepchnięcie floty USA jak najdalej od chińskich wybrzeży. Takowe działania często łączą się również z taktyką szarej strefy. Zamiast okrętów wojennych Pekin wysyła na sporne akweny chińską milicję morską, celowo balansując poniżej progu otwartego konfliktu zbrojnego. Użycie armatek wodnych, taranowanie filipińskich lub wietnamskich łodzi oraz odcinanie dostępu do tradycyjnych łowisk to małe, pojedyncze i być może niewiele znaczące ruchy, jednak zsumowanie dziesiątek takich zdarzeń na przestrzeni lat daje efekt w postaci pełnego przejęcia kontroli nad akwenem.
Wymiar Infrastrukturalno-Surowcowy – koncepcja Shi
Koncepcja Shi przedstawiona przez Kissingera wyjaśnia, jak Chiny budują niewidzialny układ sił, który w momencie kryzysu da im bezwzględną polityczną przewagę. Projekt Nowego Jedwabnego Szlaku, a w szczególności realizowane w jego ramach inwestycje, stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla państw Azji i Afryki, lecz także dla Europy. Z punktu widzenia Europy, to komercyjne transakcje i zastrzyk kapitału na rozwój inwestycji. Przejęcie portu w Pireusie będącego strategicznym punktem przeładunkowym starego kontynentu czy dostęp do udziałów w terminalach w Hamburgu, Rotterdamie czy Antwerpii dają jasny sygnał ostrzegawczy, zwiększa się chińska kontrola nad węzłami logistycznymi w Europie. Tym samym w przypadku dyplomatycznych napięć Pekin dysponuje narzędziami do paraliżu łańcuchów dostaw bez użycia sił zbrojnych. Stanowi to jedynie preludium kłopotów i nierozerwalnie łączy się z chińskim monopolem na metale ziem rzadkich i przetwarzanie surowców krytycznych. Szacuje się, iż Chiny kontrolują przeszło 60-70% światowego wydobycia metali ziem rzadkich, takich jak neodym, dysproz, terb oraz blisko 80% ich światowego przetwarzania. To czysta manifestacja Shi, stworzenie takiego ukrytego układu zależności, w którym przeciwnik Stany Zjednoczone bądź Europa, nie jest w stanie produkować własnej broni bez komponentów dostarczanych przez rywala. Chiny posiadają jeszcze jedną przewagę a jest nią „Dual-use” czyli dwojakość zastosowania. W doktrynie bezpieczeństwa Państwa Środka nie istnieje czysty podział na sektor prywatny i państwowy. Cywilne inwestycje w infrastrukturę energetyczną czy telekomunikacyjną jak chociażby sieci 5G tworzone przez firmę Huawei, mają udowodniony przez litewskie służby związek z Komunistyczną Partią Chin, poprzez posiadanie potencjału podwójnego zastosowania. Takowa kontrola nad światłowodami, sieciami przesyłowymi czy oprogramowaniem zarządzającym ruchem w portach czy dostęp do ulicznych kamer, daje możliwość prowadzenia rozpoznania wywiadowczego w czasie pokoju i paraliżu infrastruktury krytycznej w czasie kryzysu.
Zakończenie
Kissinger wielokrotnie wskazywał, że chiński strateg nie szuka starcia w momencie, gdy siły wzajemnie się równoważą, lecz czeka aż układ sił stanie się dla rywala przytłaczający. Z roku na rok dostrzegamy zwiększający się chiński potencjał militarny i gospodarczy. Wzrasta również liczba działań Pekinu, na rzecz dalszego rozwoju i tworzenia kolejnych sieci powiązań, uzależniając tym samym od siebie resztę świata. Czy jakieś działania będą w stanie powstrzymać „Chińskiego Smoka”? Trudno o ocenę, natomiast jedno jest pewne, Europejczycy nadal politycznie rozgrywają partię szachów, na planszy, na której Chiny konsekwentnie grają w weiqi.
Bibliografia:
S, Czubkowska. (2022), Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę. Warszawa; Wydawnictwo Znak
Kissinger, H. (2024), O Chinach. Przeł. M. Komorowska. Warszawa. Wydawnictwo Czarne
R, Spalding. (2020), Wojna bez zasad. Chiński plan dominacji nad światem. Przeł. H. Shen. Storybox
P, McGee. (2026), Apple w Chinach, jak najwspanialsza firma na świecie dała się złapać w chińską pułapkę. Przeł. M. Rostocki. Warszawa. Prześwity.