Arktyka, lata 80. XX w. pod lodem Oceanu Arktycznego, w ciemnogranatowej toni, przemieszcza się podwodny kolos – okręt projektu 941 Akuła. Na jego pokładzie, oprócz około 150-osobowej załogi, elity radzieckiej Floty Północnej, znajduje się 20 międzykontynentalnych pocisków balistycznych R-39 uzbrojonych w głowice jądrowe. Jego zadanie polega na pozostawaniu w ukryciu i zachowaniu zdolności do uderzenia nawet wtedy, gdy Związek Radziecki zostałby zaatakowany. Sama możliwość odwetu ma sprawić, że rozpoczęcie wojny stanie się dla przeciwnika zbyt ryzykowne. Dlaczego do realizacji tego założenia Sowieci potrzebowali niemal 175-metrowego okrętu działającego pod arktycznym lodem?
Gigant z konkretnego powodu
Na początku lat 70. XX w. Stany Zjednoczone rozwijały morski komponent triady jądrowej. Program Trident doprowadził do powstania pocisków Trident I oraz okrętów typu Ohio jako rozwinięcia strategii oceanicznej. ZSRR rozpoczął prace nad własną odpowiedzią. Radziecka marynarka dysponowała wprawdzie międzykontynentalnym R-29, jednak pocisk wykorzystywał paliwo ciekłe, a jego pierwsza wersja przenosiła pojedynczą głowicę. Amerykański Poseidon korzystał już z paliwa stałego i głowic rozdzielających się typu MIRV, lecz miał zasięg około 5000 km. Radzieccy konstruktorzy mieli połączyć te rozwiązania z zasięgiem międzykontynentalnym.
Rezultatem prac był system D-19 z pociskiem R-39, który stał się podstawowym uzbrojeniem przyszłych Akuł. Ograniczenia radzieckiej technologii stałych materiałów pędnych sprawiły, że R-39 wraz z elementami systemu startowego ważył około 90 ton. Jego rozmiary wymusiły opracowanie nowej platformy. W lekkim kadłubie zewnętrznym Projektu 941 umieszczono kilka oddzielnych kadłubów sztywnych. Dwa główne biegły równolegle, a pomiędzy nimi, przed kioskiem, znalazło się 20 silosów rakietowych. Układ pozwalał przenosić ogromne pociski, a jednocześnie zachować zanurzenie umożliwiające korzystanie z istniejących baz Floty Północnej. Duża rezerwa wyporności i wzmocniony kiosk ułatwiały wynurzanie przez arktyczny lód. Projekt 941 dostosowano więc do długich patroli w Arktyce, podczas gdy okręty typu Ohio przeznaczono przede wszystkim do patroli na rozległych wodach Atlantyku i Pacyfiku. Rozmiary Akuły nie były zatem celem samym w sobie, lecz konsekwencją zastosowanego uzbrojenia, dostępnej infrastruktury i wybranego środowiska działania.
Okręt, który miał przetrwać
Zdolność drugiego uderzenia jest jednym z fundamentów odstraszania nuklearnego. Jego wiarygodność nie opiera się wyłącznie na liczbie głowic, lecz na przekonaniu przeciwnika, że nawet udany atak nie pozbawi drugiej strony możliwości odpowiedzi. Odwet nie musi więc zostać wykonany, aby wpływać na decyzje – sama jego realna możliwość zwiększa koszty kalkulacji pierwszego uderzenia.
Jednym z najbardziej odpornych na zniszczenie elementów triady są SSBN, czyli atomowe okręty podwodne przenoszące pociski balistyczne. Dzięki mobilności i ukryciu mogą przetrwać atak skierowany przeciwko bazom oraz wyrzutniom lądowym. Ich zadaniem jest przede wszystkim pozostawanie w ukryciu i zachowanie zdolności do wykonania uderzenia po otrzymaniu rozkazu.
Projekt 941 przystosowano do działania w Arktyce. Duża rezerwa wyporności i wzmocniony kiosk umożliwiały wynurzanie przez lód, a powłoka anechoiczna ograniczała odbijanie fal sonaru. W zachodnich analizach chronione rejony położone blisko radzieckich wybrzeży określano mianem „bastionów”. Zakładano, że działające tam SSBN mogą patrolować pod osłoną lodu i innych jednostek Floty Północnej. Był to jednak zachodni model interpretacyjny, a nie bezspornie potwierdzona oficjalna doktryna ZSRR.
Tajfuny służyły w 18. Dywizji Strategicznych Okrętów Podwodnych Floty Północnej i przygotowano je do długotrwałych patroli. Biblioteka, sauna, niewielki basen i pomieszczenia rekreacyjne nie były jedynie przejawem luksusu – pomagały załodze wytrzymać wielomiesięczne odizolowanie. Strategiczne znaczenie okrętu wynikało więc nie tylko z liczby pocisków, ale przede wszystkim ze zdolności do pozostania w ukryciu i zachowania możliwości odwetu.
Za możliwościami Akuł szły równie wielkie koszty. Rozmiary i nietypowa konstrukcja sprawiały, że remonty mogła prowadzić praktycznie tylko stocznia, która je zbudowała. Pociskom R-39 kończył się również resurs, a rozwijany od 1982 r. następca R-39UTTKh nie przeszedł pomyślnie prób. Po rozpadzie ZSRR Rosja zrezygnowała z przezbrojenia i stopniowo wycofała jednostki. Jedynie TK-208 „Dmitrij Donskoj” służył dłużej jako platforma testowa pocisków Buława do 2023 r. Projekt 941 pozostał symbolem zarówno możliwości radzieckiego przemysłu, jak i ekonomicznych granic jego największych przedsięwzięć.
Podsumowanie
Akuły były największymi w historii okrętami podwodnymi. Powstały z wymagań strategicznych, ograniczeń technicznych i arktycznego środowiska. Ukryte pod lodem Tajfuny miały zachować zdolność odwetu i uczynić pierwsze uderzenie zbyt ryzykownym. Stały się zarazem szczytowym osiągnięciem radzieckiego przemysłu wojskowego i systemem, którego nie zdołano utrzymać po upadku ZSRR.
Bibliografia:
Breemer, J.S., The Soviet Navy’s SSBN Bastions: Why Explanations Matter, „The RUSI Journal”, t. 134, nr 4, 1989, s. 33–39, https://doi.org/10.1080/03071848908445400 [dostęp: 27.08.2026].
Friedman, N., World Naval Developments: The Typhoon Saga Ends, „Proceedings”, t. 125, nr 2, luty 1999, https://www.usni.org/magazines/proceedings/1999/february/world-naval-developments-typhoon-saga-ends [dostęp: 27.08.2026].
Jenkins, I., The Future of Submarine Second Strike and the Balance of Stability, Center for Strategic and International Studies, 7 maja 2017, aktualizacja 28 października 2021, https://nuclearnetwork.csis.org/the-future-of-submarine-second-strike-and-the-balance-of-stability/ [dostęp: 27.08.2026].
Radziemski, J., Atomowe krążowniki podwodne proj. 941 Akuła (Tajfun), Agencja Wydawnicza CB, Warszawa 2023.